Bez kategorii

6 urodziny Zuzi …

28 maja Zuzia skonczyłaby 6 lat.. 
6 lat temu bylam najszczesliwsza mama na swiecie bo urodzilas sie Ty..najpiekniejsza, najcudowniejsza, wymarzona…moja coreczka.. 

Kocham Cie bardzo.. i tesknie kazdego dnia

Był tort.. byly balony.. razem z Tata i z Filipkiem uczcilismy ten dzien specjalnie dla Ciebie..

Kazdego roku bedziemy obchodzic Twoje urodzinki.. 

13321973_865431330228452_5433186285807217789_n

31 maja minelo 9 miesiecy kiedy Twoje serduszko ostatni raz zabilo.. 
Bardzo mi Ciebie brakuje.. bardzo tesknie kazdego dnia.. 
Nigdy sie nie pogodze z Twoim odejsciem.. 
To nie tak mialo byc.. nie tak 
” Czas nie leczy ran.. on je rozdrapuje”

13315581_1200637839959834_4486350076679881307_n

spelniamy marzenia Zuzi…

Zuzia miala kiedys marzenie.. Malego, bialego pieska.. Po wznowie choroby ciocia Agnieszka obiecala pieska.. warunek byl jeden.. Zuzia musi byc zdrowa..
Niestety Zuzi sie nie udalo ..chociaz byla dzielna i walczyla do konca.. 
Dokladnie 31 grudnia .. 4 miesiace po odejsciu Zuzi pojawil sie w domu piesek.. co prawda bialy ale nie maly.. 
Molly zostaje z nami jako kolejny „czlonek rodziny” 
A ja mysle ze Zuzia tam z chmurki na gorze cieszy sie z radosci Filipka ipodpowiada nam aby realizowac jej male plany i marzenia ktorych ona nie zdarzyla zrealizowac..

12509740_791384817633104_2986383500660320539_n

2 miesiace bez Zuzi.. tesknota.. i wielki bol

„Zaden rodzic nie powinien zyc dluzej od swojego dziecka. To rodzice powinni odchodzic pierwsi.

Zuzia odeszla 2 miesiace temu… Nie ma dnia, nie ma godziny.. abym o niej nie myslala, abym za nia nie tesknila..

Dla większosci z Was Zuzia była po prostu kolejnym chorym dzieckiem. Niektorzy z Was mieli okazje ja poznac, niektorym z Was skradla serce swoim usmiechem, a niektorzy pokochali ja jak wlasne dziecko.. a dla nas była calym swiatem. Najcudowniejsza coreczka która nie raz nam pokazywala jak zyc, jak walczyc o kolejny dzien.. i teraz my musimy brac z niej przykład i walczyc o kazdy dzien aby nasze życie było „normalne” bo tego chcialaby Zuzia..

Tesknie za nia codziennie.. za jej usmiechem, dotykiem, glosem, za jej slicznymi oczkami, za czasem ktorym z nia spedzałam, za lezeniem z nia na kanapie, za pobudkami w srodku nocy.. Za wszystkim zawsze i wszedzie..

Zuzia byla z nami tylko 5 lat i to były to nasze najpiekniejsze lata razem z nia.. Tak dużo chcialam jej powiedziec, tak dużo chcialam ja nauczyc, pokazac, opowiedziec.. Ona tez miala jeszcze wiele do zrobienia, poznania i przekazania mlodszemu bratu. Niestety nie udalo się.. zostaly zdjecia, wspomnia, filmy.. to cos na wage zlota..

Dla nas to za wczesnie aby wspominac, ogladac.. zbyt boli.. i zawsze będzie bolalo..

Podobno życie toczy się dalej.. ale dla rodzica który stracil dziecko życie się zmienia.. i nigdy nie będzie już takie samo jak kiedys.. Podobno czas leczy rany.. ale rana w sercu po stracie ukochanego dziecka jest tak ogromna ze nigdy się nie zagoi.

Dziekujemy za ogromne wsparcie, za pomoc, za wszystkie telefony, wiadomosci, smsy.. i przepraszam ze do większości się nie odzywam.. ale nadejdzie kiedys taki moment, taki czas kiedy będę gotowa..

Dziekuje również tym którzy byli i są nadal z nami w kazdej chwili.. wtedy kiedy było i wtedy kiedy jest ciezko bez zwgledu na wszystko.. Na dobre i na zle.

Dziekuje również tym którzy gdzies uciekli, bo nie potrafili, bo nie chcieli, bo nie rozumieli co dla nas było i jest w tej chwili wazne..

Na zawsze w naszych sercach…

„Zawsze w moich myslach
   Na zawsze w moim sercu „
   [*] 28.05.2010- 31.08.2015 [*]

11988750_741594745945445_970880651539664674_n

Ostatnia droga.. ostatnie pożegnanie Zuzi odbędzie się 4 września, tj. w piątek o godzinie 10:00 w Kościele Dominikanów (St. Saviour’s Priory), 9-11 Upper Dorset Street, Dublin 1 (wejście do kościoła od Dominick Street).
Jeśli chcecie pożegnać Zuzię w kościele, to bądźcie w tym dniu z Nią.. z nami.
Po Mszy świętej pogrzebowej ciało Zuzi zostanie przewiezione do krematorium. Dalsza część w krematorium zarezerwowana jest tylko dla rodziny..
Jeżeli ktoś zechce przynieść jakieś kwiaty, to prosimy aby był to skromny bukiecik, wiązanka lub jeden kwiatuszek. Najlepiej w białym kolorze.

Najgorsza wiadomosc…

3 tygodnie temu usłyszeliśmy wyrok.. najgorsza wiadomość jaką może usłyszeć rodzic chorego dziecka.. Nic więcej nie możemy zrobić dla Państwa dziecka. 5 organów zostało uszkodzonych. Płuca które w skutek zapalenia płuc oraz grypy nie pracują prawidłowo, serce które jest osłabione i słabe i tylko dzięki lekom ma w miarę dobre ciśnienie, nerki zostały uszkodzone i nigdy nie powrócą do pracy, szpik który został uszkodzony w skutek grypy oraz mózg który nie wiadomo w jakim jest stanie (poniewaz Zuzia miała udar). Zdecydowanie za dużo tego wszystkiego jak dla niej..Lekarze postawili sprawę jasno.. „Do Państwa należy decyzja co dalej- mamy dwa rozwiązania.. albo zakończymy wszystko teraz i wyłączamy respirator albo nadal będziemy sztucznie podtrzymywali życie Zuzi. W jednej sekundzie kolejny raz zawalił nam się świat na głowę..tysiące myśli krazylo w myślach..
Smutek, żal, rozpacz i tysiąc innych uczuc oraz morze łez..Nasza decyzja była jednoznaczna walczymy o Zuzie do końca.. mimo wszystko i wbrew wszystkim..
Zuzia walczy nadal i nie poddaje się ani na chwileczkę mimo że lekarze w nią zwatpili to jednak każdego dnia Zuzia zaskakuje wszystkich swoją determinacją .. ale o tym za kilka dni..

Zuzia walczy o zycie…

Zuzia przebywa na oddziale intensywnej terapii.. Na chwile obecna stan nadal jest bardzo ciezki. Ma rozlegle zapalenie pluc, grype typu B. Od poniedzialku jest w szpiaczke farmakologicznej,jest zaintubowana oraz dializowana.. Bardzo mocno walczy.. dla siebie dla mamy i taty i Filipka..Bardzo chcielibysmy aby juz bylo lepiej.. zeby otworzyla oczka,usmiechnela sie, zlapala nas za reke..bardzo za tym tesknimy ale wiemy ze trzeba czasu na wszystko..my cierpliwie na nia czekamy.. najwazniejsze zeby byla zdrowa.

akcja Kartka dla Zuzi- odnawiamy nadzieje..

zuzia_polski_social_media-maly(1)

Brak dawcy szpiku :(

Mam bardzo wazna i przykra wiadomosc..
Nasz Filipek niestety po dodatkowych badanich został odrzucony jako dawca szpiku..
W chwili obecnej NIE MAMY dawcy szpiku dla Zuzi..
Wszyscy z Irlandii chetni pomoc oraz chetni do zarejstrowania sie jako potencjalny dawca szpiku…
Prosze o zajestrowanie i wypelnienie aplikacji na tej stronie


https://www.giveblood.ie/…/Bone_Marrow_Re…/Application_Form/

Zarejstrować moze sie kazdy..na całym świecie!!
Czas ucieka!!

Jesli chcesz przyspieszyc rejstracje wypelnij krotki quiz
i juz dzis mozesz zglosic do sie klinki aby zostala podana probka krwii.
Na dole pierwszy link to quiz czy w ogole jest szansa na zostanie dawca..


http://www.giveblood.ie/…/…/Can_I_Give_Blood_Question_1.html

A tutaj kalendarz gdzie i w jakim dniu klinika pobiera probki..(sprawdzcie gdzie macie najblizej)


https://www.giveblood.ie/Where_to_Give_Blood/

Rejestrowac sie mozna na calym swiecie.. Grupa krwi nie ma znaczenia!

10253872_675299605908293_6185641756468432865_n

kolejne dni.. tygodnie

Chcialabym napisac w koncu cos pozytywnego..cos dobrego .. ze Zuzia czuje sie dobrze, ze wracamy do domu..
Niestety jestesmy nadal w szpitalu..
Zuzia po wczorajszej nocy bardzo zmeczona i oslabiona.. wyniki krwii polecialy w dol..plytki oraz transfuzja krwii dzisiaj juz byla konieczna..Temperatura plata figle raz jest raz jej nie ma.. W kazdym badz razie powodem temp. jest infekcja czerwonej linii przy broviaku  kolejny raz.. ostatnio miala bialej linii wiec teraz dla odmiany czerwona..

Zuzia dala sie przekonac na obciecie wloskow..Widac bylo po niej ze jej smutno ze znow beda krotkie a pozniej ich w ogole nie bedzie..
Nie myslac dlugo zapytalam „Zuziu a gdybym ja sciela wlosy byloby Ci lepiej?” Odpowiedziala.. „Tak mamus.. Ty tez zetniej”
Nie bylo czasu na zastanawianie sie..
Maszynka poszla w ruch..
Teraz mamy takie same fryzury

Wczoraj wieczorem udalo nam sie wyjsc ze szpitala.. jednak kolejne dni i tak jestesmy w szpitalu ale tylko dojezdzamy na chwilke i wracamy do domu..cale szczescie bo Zuzia psychicznie juz kiepsko sie czula w szpitalu a w domu to zawsze w domu..nawet apetyt wrocil..
Niestety kazdego dnia do nas docieraja nowe wiadomosci na temat dalszego leczenia..i niestety nie sa one dobre..
Jutro postaram sie w koncu wyjasnic co dalej.. 

11091189_673421036096150_2783602169456529075_n

Przepraszam za dluga cisze i brak wiadomosci..ale bylo ciezko a nawet bardzo..
skutki uboczne daly sie we znaki..temp. dochodzila do 40stopni:( brak apetytu,brak ochoty na picie czegokolwiek:(..Po antybiotykach ktore zostaly podlaczone profilaktycznie biegunka.. po prostu wszystko co mozliwe
Wyniki spadly tak jak lekarze mowili.. 2 dni temu miala transfuzje krwi w trakcie ktorej wystapila silna reakcja alergiczna..w sekundzie zaczela sie tak drapac ze nie mogla sie opanowac..temp wzrosla..
Teraz przed kazda transfuzja krwi oraz przed przetaczaniem plytek musi dostac lek aby nie doszlo do reakcji alergicznej
Poki co Zuzia nadal jest w szpitalu.. temp nie ma i po malu odzyskuje apetyt..wstepne plany sa takie ze jutro wyjdzie ze szpitala..
Na dodatek na oddziale panuje wirus biegunki i wymiotow i niestety nasz Filip zlapal a ja przy okazji
Zuzia bardzo teskni za domem..nie chce byc w szpitalu.. chce wrocic do domu jak najszybciej.. miejmy nadzieje ze nastapi to jutro..
Energia ja rozpiera i tanczy spiewa i robi wszystko co mozliwe aby sie nie nudzic..
Podziwiam ja bardzo bo po tak ciezkich dniach ma jeszcze sile na swoje cudne usmiechy♡♡♡