Nareszcie

Dawno nie pisałam… ale w zasadzie Zuzia do czwartku się żle czuła.. spała, leżała odpoczywała.. Nie chciała się za bardzo bawić, nigdzie wychodzić.. Strasznie ciężko jej było się pozbierać po tej ostatniej chemi.. Niestety podejrzewam, ze połączenie sterydu i chemi tak zadziałało, że nie miała siły na nic.. Stawaliśmy na głowie co by tu zrobić aby poprawić jej nastrój, humor i pomóc jakoś przez to wszystko przejść.. Nawet Filip miał swój udział .. pomagał jak umiał.. 

Jednak czwartek, piątek to przełom .. Zuzia jak nowa :) uśmiechnięta i wesoła.. Chętna do zabawy, biega i szaleje od rana do późnej nocy :)

A do tego po sterydzie nadal ma duży apetyt.. i by ciągle wszystko by jadła.. ale to już niedługo i wszystko już wróci do normy i będzie normalnie jadła..

Mam nadzieje, że wszyscy mieli wczoraj cudowne walentynki… U nas było wesoło i słodziutko… :) Oczywiście nie mogło obejść się bez tortu który Zuzia wręczyła Tacie.. oraz przy okazji tortu obowiązkowe dmuchanie świeczek :)

 

Muszę Wam po ciuchu powiedzieć że w połowie marca zaczynamy akcję urodzinową Zuzi..

Wszystkie szczegóły pojawią się tutaj oraz na Fb..

Na razie wszystkim zajmuję się Kasia.. która jest WIELKA!! już dziękuję Ci Kasiu za pomoc… bez Ciebie było by ciężko…

 

Kolejne badania krwii we wtorek.. i wtedy się okażę po wynikach czy zacznie kolejny cykl chemii.. oj bardzo intenstywnej :(

Na razie cieszymy się chwilą.. że Zuzia się uśmiecha, dobrze się czuję…

Miłego weekendu !!

Jedna odpowiedź na Nareszcie

  • ~agnieszka mówi:

    Trzymaj sie Zuziu,
    Ja, gdy dziś przeczytałam o Tobie natychmiast zarejestrowałam sie jako dawca szpiku, trzymam za Ciebie kciuki. DUŻO ZDROWKA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>