Miesięczne Archiwa: Maj 2014

Dziś są Zuzi urodziny :))))

 

28 maja 2010 r. o godz. 22:10 przyszła na świat nasza córeczka Zuzanna Aleksandra Chmiel..
Najpiękniejsza, najcudowniesza dla nas idealna..
Dziś świętuje swoje 4 urodzinki i to będą najwspanialsze urodzinki dla najwspanialszej córeczki na świecie…
Kochamy Cię maleńka ♥♥♥♥♥♥
mama i tata..Untitled

Zostało 7 dni do urodzin :)

Od jakiegoś czasu spotykam się z tekstem” miałam się do Ciebie odezwać zapytać co tam u Was ale nie miałam odwagi” Wiem, ze jest więcej takich osób które nawet do mnie nie piszą, bo nie wiedzą co mają mi napisać, czy pisać cokolwiek czy po prostu nie wtrącać się w nasze życie i problemy..Niektórzy nie potrafią nawet mi w oczy spojrzeć bo nie wiedzą jak się zachować..
Doskonale wiem, że to trudna sytuacja..
Fakt choroba Zuzi wiele w naszym życiu zmieniła i my też zmieniliśmy tok myślenia i inne rzeczy są dla nas ważne niż u osób które mają zdrowe dzieci.. Jednak staramy się życ normalnie.. normalnie funkcjonować na tyle ile możemy..
Przeczytajcie :

Zapożyczony tekst od

Pomoc I Wsparcie Dla Oliwki Gandeckiej

Czego chorzy i ich rodziny oczekują od swoich przyjaciół? Czytałam setki listów od rodzin, w których życie wkroczył rak, i mogę powiedzieć, czego nie chcą. Nie chcą litości. Ten towar produkują sami w ilościach zupełnie wystarczających. To samo dotyczy strachu i ponurych przepowiedni. Mają już dosyć materiału na horrory dla Stephena Kinga na następne dwadzieścia lat. Nie chcą zostać kandydatami do beatyfikacji. Są poddani wystarczającej presji, żeby się obyć bez etykietek w stylu: dzielni, odważni, święci, którzy tyle przeszli.

Nie chcą być zostawieni w spokoju, żeby w samotności rozważyć problemy, przed którymi stoją. Nigdy w życiu tak bardzo nie potrzebowali innych ludzi.

Jedna z najbardziej niezwykłych historii o przyjaźni dotyczyła pacjenta z Milwaukee, który wrócił do domu po potyczce z rakiem i chemioterapią. Obawiał się, jak jego przyjaciele i sąsiedzi zareagują na jego łysą głowę. Wszedł do domu, w którym już było około pięćdziesięciu krewnych i przyjaciół, wszyscy z ogolonymi głowami, żeby nie czuł się samotny.

Także Kochani nie bójcie się pisać, normalnie z nami rozmawiać bo mimo naszej rodzinnej tragedii chcemy normalnie życ, bo wierzymy że skończy się wszystko HAPPY ENDEM

W sobotę Zuzia miała kolejną niespodziankę w postaci niespodziewanych gości którzy specjalnie dla niej przyjechali aby przekazac prezent i kartkę na urodzinki.. Zuzia jak to Zuzia zawstydzona i z tego co wiem nawet nie chciała wziąść prezentu .
Przemek i Patrycja dziękujemy za prezent i karteczkę oraz za Waszą fatygę że chcieliście osobiście przywieść niespodziankę oraz poznać Zuzke.. To niesamowite, że wszyscy wysyłają kartki, prezenty i są jeszcze osoby które chcą zrobić to osobiście Kochani odezwijcie się do mnie na priv
W akcję zaangażowały się również dziewczyny z grupy na FB „Polskie Mamy w Dublinie” które mają dla Zuzki niespodziankę i wkrótce mają ją odwiedzić, oraz z tego co wiem Polsmak też wkrótce ma przyjechać z całą ekipą wspaniałych ludzi którzy tam pracują.. oraz ma mieć sesje fotograficzną którą chce podarować Zuzi z okazji urodzin Pani Edyta z
Edith Zurawski photography
Niesamowicie się WSZYSCY zaangażowali w akcję dla Zuzi. Niesamowicie jesteśmy wzruszeni Waszymi dobrymi serduszkami.. Zuzia będzie miała ogromną niespodziankę na swoje 4 urodzinki

W każdy poniedziałek rano Zuzia ma pobieraną przeze mnie krew i na podstawie wyników lekarz ustala dawkę chemii na kolejny tydzień. Niestety poprzedni tydzień Zuzia była całkowicie bez chemii bo odporność spadła za nisko..

10291835_528059787298943_6439022018825549778_n

Na szczęście w tym tygodniu troszkę wszystko poszło do góry i można kontynuować chemie w domu…Zuzia dobrze toleruję tą chemie i nie ma jakiś skutków ubocznych tak jak po chemii dożylnej..

A tutaj nasza Zuzia ze swoimi odrastającymi włoskami :) Różnica między zdjęciami prawie 1,5 miesiąca :)

10336657_528682090570046_3399928148770445094_n

Za tydzień Zuzia ma urodziny.. To ostatnia szansa aby małej dziewczynce podarować uśmiech i sprawić wielką radość.. Nie bądź obojętny i wyślij Zuzi kartkę urodzinową i jednocześnie podaruj jej uśmiech..

W chwili obecnej mamy 421 kartek oraz 37 prezentów oraz karty podarunkowe.. Pewnie całkowią liczbę podam dopiero po imprezie urodzinowej, bo dostaję wiadomości że jeszcze są w drodze kartki lub ktoś jeszcze wyśle :)

Bardzo to miłe więc pamiętajcie o Zuzi i podarujcie naszej córeczce usmiech !

 

 

kolejny tydzien za nami..

Bardzo mi miło, że jest Was aż tyle którzy czytają bloga.. to niesamowite, że tyle osób trzyma za Zuzie kciuki i wierzy, że będzie dobrze.. ale ja to wiem.. będzie dobrze, bo innej opcji nie ma…

W tamtym tygodniu Zuzia wysłała do swoich gości zaproszena na przyjęcie urodzinowe..

Plan jest taki, że 28 maja dostanie wszystkie karteczki i prezenty które przyszły od Was, a 7 czerwca robimy przyjęcie urodzinowe.. Na początku myśleliśmy o większej ilości osób które również włączyły się w akcję.. ale jednak zdecydowaliśmy się zaprosić te osoby które są z nami od zawsze.. na zawsze.. Poza tym Zuzia z natury jest wstydliwa i bardzo zamknięta w sobie przy innych ludziach więc dla niej dodatkowy stres że ktoś więcej jest kogo ona nie zna do końca..

W tym roku Zuzia sama przyklejała znaczki i wrzucała karki to skrzynki :)

1897962_523134671124788_8759545532272281873_n

Z każdym dniem listonosz przynosi do nas więcej kartek i prezentów.. Zuzia jakoś specjalnie nie jest zanteresowana tymi przesyłkami… i całe szczęście :)

Na pewno nie będzie jakiegoś rekordu w ilości kartek ale nam nigdy o to nie chodziło.. Zuzia ucieszyła by się gdyby dostała nawet 10 kartek.. a w tej chwili jest ponad 200 ..  niesamowite jak wiele osób chce podarować Zuzi uśmiech i wielką radość.. Na pewno przy rozpakowywaniu tego wszystkiego pojawi się nie jeden piękny uśmiech na jej buzi :)

W naszą akcję nie tylko się włączają prywatne osoby ale również dzieci z przedszkoli i szkół.. Oto takie zdjęcie do nas dotarło… :) niesamowicie się dzieciaczki postarały :) Dziękujemy …

10301511_524072771030978_8203310907874431660_n

W tamtym tygodniu dawka chemii była taka sama jak wcześniej bo wyniki były w normach.. Jednak w tym tygodniu wyniki spadły zbyt nisko ale nadal norm się trzymają jednak lekarze zdecydowali odstawiamy chemie na tydzień.. aby odporność mogła się troszkę podnieść i odbudować…

Czasami bywają takie dni kiedy Zuzia jest w gorszej formie.. Kiedy zabiera swojego kumpla który ma na imie „MISIU” i siada pod kocykiem na kanapie i chce aby zostawić ja sama, bo wszyscy i wszystko jej przeszkadza..Wszystko jest na nie.. Cokolwiek się zrobi lub nie zrobi jest nie tak.. Wrzaski i płacze o wszystko i o nic.. Nawet wypicie leków graniczy z cudem.. Mimo, że się uśmiecha w głębi duszy jest smutna i niezbyt zadowolona chociaż stajemy na głowie i rzęsach i na czym się tylko da to czasami to za mało..
Czasami już nie wiem co mam zrobić alby było jej lepiej.. żeby była szczęśliwa i radosna..

10325302_525690837535838_5603295927129419172_n

Chciałam jeszcze Wam napisać, że podbudowaliście mnie ostatnio tymi komentarzami , że jesteście, że czytacie i nie chcecie abym zamknęła tego bloga i specjalnie dla mojego taty który czyta bloga  i dla Was będę go pisała nadal.. Komputer w miarę sprawny więc spodziewajcie się wpisów ode mnie :)  Może nawet częściej niż ostatnio.. czas pokaże…

dzien za dniem..

 

Dzień za dniem.. tydzien za tygodniem ucieka… nie mogę uwierzyć, że niedługo nasza Zuzka skonczy 4 latka..Zuzia całymi dniami szaleje.. rano wstaje, a późnym wieczorem idzie spać. Chemie którą dostaje w domu bardzo dobrze toleruje.. Powiedziałabym, że nawet kiedy w sklepie ma ubrana czapke nikt by nie powidział, że jest ona chora..
Nawet Pani w sklepie która zna Zuzie.. stwierdziła, że Zuzia w świetnej formie.. bo akurat stanęła na środku sklepu i zaczęła tańczyć
Włoski w zastraszającym tempie rosną.. Niestety nie piękne blond takie jak były przed chorobą.. ale to nie ma znaczenia.. Czy jasne czy ciemne i tak będzie dla nas najpiękniesza Ważne żeby była zdrowa
We wtorek czeka nas wizyta w klinicie.. ale to w ramach kontroli..Wszystko pod kontrolą było do środy ponieważ  od kilku dni czekalismy na wynik moczu..poniewaz kiedy Zuzia rano szla po nocy do wc to zapach moczu byl bardzo intensywny i nie taki jak powinien normalnie byc. Dla swietego spokoju pobralismy probke..
Okazalo sie ze ma infekcja moczu i od dzis Zuzia dodatkowo jest na antybiotyku przez 7 dni..Cale szczescie nie ma goraczki i czuje sie swietnie..Humor i apetyt dopisuje..Zuzi nowym hobby stal sie make up Zabawe ma swietna..szczegolnie wtedy kiedy ma ochote nas malowac..

10325287_521753967929525_1400600910126056600_n

Kochani zastanawiam się nad zamknięciem bloga.. nad zakończeniem pisania.. Myślę, że on spełnił już swoją rolę „terapii” pogodzenia się z chorobą Zuzi… Oczywiście ja nigdy się nie pogodzę, bo to nie jest możliwe… ale jak widzę Zuzie uśmiechnięta, szczęsliwa radosną i pełną życia to wiem, ze będzie dobrze, że WYGRA tą walkę…

Jeśli ktoś tutaj zaglą, czyta bloga to proszę napiszcie co o tym sądzicie… o ile ktoś tutaj jeszcze jest…